+Seveera
Moderator


Dołączyła: 22 Paź 2006 Posty: 78 Skąd: WROC?AW
|
Wysłany: 2006-11-24, 14:01
|
|
|
Tutaj w temacie stanowczo zgodz? si? ze stwierdzeniem, ?e Internet sta? si? now? chorob? uzale?niaj?c? coraz wi?ksze rzesze ludzi, zw?aszcza m?odych, w tym wypadku jest te? troch? og?upiaj?c? rzecz?, m?odzi coraz mniej czytaj?, a wirtualn? rzeczywisto?? pewnie ch?tnie przenie?liby do prawdziwego ?ycia.
Je?li chodzi o mnie, to bez komputera pewnie nie da?abym sobie rady w codziennym ?yciu. Od internetu te? niestety jestem uzale?niona. Niemo?no?? dotarcia do codziennej dozy informacji doprowadza mnie momantami do pasji (a szkoda mi 2,50 na wyborcz? w kiosku, skoro w necie mog? mie? to samo za darmo).
Sam komputer to troche za ma?o, ostatnio jak przypadkiem co? namiesza?am, ?e nie mia?am internetu z nudów w 5 dni przeczyta?am chyba 3 ksi??ki, od czasu do czasu graj?c w gry, czy s?uchaj?c muzyki.
Jedyny czas gdy nie t?skni? za Internetem to wyjazdy zagraniczne. Po prostu nie mam czasu nawet my?le? o tym, ?e mam nie odebran? poczt?, albo ?e pogada?abym sobie z koleg? z Pakistanu przez Skype. Jestem z przyjació?mi ?wietnie si? bawi? i niewiele mnie wtedy obchodzi. Podobnie jest gdy sp?dzam wakacje w domu. Co prawda Internet jest, ale jako? mnie do niego nie ciagnie, mo?e przez to s?abe ??cze. Te? zreszt? mam mas? innych rzeczy do robienia. Ale to nie okres kilku miesi?cy a tylko 2 nawet nieca?ych.
Dzisiaj ?ycie bez komputera i Internetu wydawa?o by si? ci??kozno?ne. I przyznam, ?e nawet nie zastanawia?am si? nad tym, ?e mogliby go niewynale??. Dalej siedzieliby?my w swoich jaskiniach, krzesaj?c iskierki i martwi?c si? tylko o to czy dzisiaj ja si? najem czy mnie zjedz?. A tak serio, pewnie dalej najlepsz? form? kontaktu by?by telefon i pisanie listów. A zamiast wypisywa? eseje na takich forach, spotkaliby?my si? przy piwku i godzinami gadali i ?miali. W?a?nie... szkoda mi tylko, ?e Internet w jaki? sposób zabija to kim naprawd? jeste?my stwarzaj?c poczucie fa?szywego bezpiecze?stwa i buduj?c wokó? ka?dego sztuczne obrazy rzeczywisto?ci... Chyba brzmi to troche pompatycznie, ale mam nadziej?, ?e rozumiecie o co mi chodzi.
Ko?cz?? ju? te wywody, stwierdz?, ?e w nie mamy jak si? uwolni? od globalnej wioski (chyba ?e wracaj?c znowu do jaski?) informacje z ca?ego ?wiata bombarduj? nas z ka?dej strony. W minut? dowiadujesz si? o jakim? zdarzeniu w Hongkongu mimo, ?e mieszkasz u stóp Uralu, wszystko dzi?i TV i Internetowi najsilniej ??cz?cych wszystkie "wioski ?wiata".
Super temat KiD, równie ciekawy co ró?norodny i obszerny, te? jestem ciekawa innych opinii |
_________________ ?ycie jest krótkie, ale u?miech to trud jednej tylko sekundy.
Zapraszam na moj? STRON? DOMOW?! |
|