+Seveera
Moderator


Dołączyła: 22 Paź 2006 Posty: 78 Skąd: WROC?AW
|
Wysłany: 2006-11-17, 13:54 Casino Royale
|
|
|
Dzisiaj wybieram si? w?a?nie do kina na ten film, mam nadziej?, ?e nie zawiedzie moich oczekiwa? bo trailery jakie ogl?da?am wygl?da?y bardzo obiecuj?co. Mo?ecie liczy? na moj? ocen? jak wróc? dzi? wieczorem
A ogólnie odnosz?c si? do ca?ej serii filmów z Bondem jestem ciekawa, którego aktora w roli agenta 007 lubicie najbardziej i dlaczego? Czy debiutant w tej roli Daniel Craig da? sobie rad?? I która cz??? przygód James'a Bonda najbardziej podoba?a si? wam jak do tej pory? O ile mnie pami?? nie myli to ju? 21 adaptacja przygód nas?awniejszego agenta w dziejach ludzko?ci
Czekam na wasze opinie!
------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest godzina 21:35 w pi?tkowy wieczór i w?a?nie ciesz? si? chwil? po co dopiero obejrzanym filmie. "Casino Royale"- musz? powiedzie?, ?e jestem zachwycona. Mo?e to nie b?dzie opinia krytyka, ani znawcy filmów, bo ?adnym z nich nie jestem, ale mam nadziej? ?e zach?c? was do umieszczenia tej pozycji filmowej w swoich najbli?szych planach zwi?zanach z pój?ciem do kina.
Musz? wam powiedzie?, ?e dla osób, które siedzia?y obok mnie w kinie, musia?am wygl?da? jak oszo?om, albo conajmniej dziwnie, z notatnikiem w r?ku i d?ugopisem, patrz?c si? w ekran i notuj?c nawet nie zerkn?wszy na kartk?.
Film zaczyna si? niepozornie, w wydaniu czarnobia?ym w stylu lat 30 mo?na powiedzie?, co wydaje mi si? by?o bardzo ?adnym powi?zaniem ze starszymi filmami o Bondzie. Szybkie mordobicie i oczywi?cie "obrót i strza? w lufie pistoletu" motyw otwieraj?cy ka?dy film. Równie? czo?ówka z napisami zrobiona z pomys?em, symbole kart (jakto w kasynie zreszt?)bardzo ciekawie. Kawa?ek muzyczny w tym miejscu bardzo mi si? spodoba?, cho? nie by? to remake melodii przewodniej. Tutaj nast?puje gwa?towne rozwini?cie akcji, która z jakiej?ci wio?ciny afryka?skiej przenosi si? na budow? i tutaj popis umiej?tno?ci kaskaderskich, szybko?ci, sprytu i szybkiego my?lenia... normalnie pierwsze 15 minut filmu a ju? mnie z nóg zwali?o. (a tak na marginesie, pono? na planie kr?cenia tego filmu tak dawali z siebie wszystko, ?e jeden ze statystów straci? 3 z?by, a sam Daniel Craig by? nie?le poobijany). W ka?dym razie, nie mam zamiaru opowiada? tego filmu w ca?o?ci, ale co mog? powiedzie? z ca?? pewno?ci?, film tryska wy?mienitym, brytyjskim, uszczypliwym humorkiem. Skrz?tnie zanotowa?am sobie niektóre z nich np:
- sytuacja przy stole karcianym, oczywi?cie nieprzenikniona, powa?na twarz "nowego" Bonda, doskona?y blef, na stole du?a kasa, i kluczyki do Aston Martina z 65 roku pewnego podejrzanego typka, ten pewny siebie odkrywa karty, James go przebija i mówi "- Jeszcze kwit parkingowy."
- rozmowa James'a z Vesper w poci?gu "... nie mam czasu na obserwowanie twoich j?drnych po?ladków" na co Bond "A, wi?c zauwa?y?a?."
- Bond przy barze, nieco zirytowany, ?e da? si? oszuka? przy stole na jakie? 14 mln $, mówi do barmana, "Wódka z martini", barman pyta "wstrz??ni?ta niemieszana?" a Bond "Naprawd? mam to w dupie."
Ale chyba nic nie przebije akcji z trucizn?... ale tego ju? nie b?d? opowiada?. Szkoda mi bardzo tego samochodu, który Bond rowali? goni?c za porywaczami. Nowiusie?ki Aston Martin DBS o ile dobrze zauwa?y?am, d?ugo nie poje?dzi?.
Co do roli g?ównego bohatera - Daniel Craig spisa? si? rewelacyjnie, mo?e i nie jest najprzystojniejszym z Bondów, ale na pewno nie mo?na mu zarzuci?, ?e nie ma tego czego? co przyci?ga, tego magnetyzmu, który posiadali wszyscy inni Bondowie, zaczynaj?c od Sean'a Connerego a ko?cz?c na Pierce Brosnanie. Wi?c niezgodz? si? z tymi, którzy uwa?aj?, ?e Craig by? z?ym wyborem. Kreacja roli agenta 007 to wielka sztuka, tym bardziej, ?e Daniel jako debiutant w tej roli mia? przed sob? niedo?cignione idea?y, którym ci??ko dorówna?. A mimo to, jego posta? mia?a na pewno co? z ka?dego z poprzednich Bondów, a zarazem by?a czym? zupe?nie ?wie?ym i nowym. Wi?c porównia krytyków, ?e Daniel Craig mo?e by? nowym Sean'em Connerym mog? by? wi?cej ni? trafione.
I tak wko?cu wysz?am z kina, delektuj?c si? tym co w?a?nie obejrza?am, pod?miechuj?c si? z tekstów Bonda i nuc?c motyw przewodni filmu. Spieszy?am do domu, by wam o tych moich pierwszych odczuciach opowiedzie?...
Mi?ego seansu kochany filmo?erco
 |
_________________ ?ycie jest krótkie, ale u?miech to trud jednej tylko sekundy.
Zapraszam na moj? STRON? DOMOW?! |
|